W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
środa, 30 października 2013

 

EMIL MÓWI DO MNIE TAK;

-MIAŁABYŚ WCZORAJ DOBRE ZDJĘCIE.

ZDZIWIŁA MNIE JEGO WRAŻLIWOŚĆ, WIEC PODPYTUJE

-AAA WSZEDŁEM NA SŁUP I WIDZIAŁEM TAKI ZACHÓD SŁOŃCA ,KTÓRY NAPEWNO BY CI SIĘ  SPODOBAŁ.JA BYM WISIAŁ NA SŁUPIE W TLE ZACHÓD SŁOŃCA....

SŁUP BYŁ WYSOKIEGO NAPIĘCIA, ALE NIE GDERAM  O ZAGROZENIACH,BO NIC BY TO NIE DAŁO.ZA TO SPRAWDZAM NA EMILU CZY DAM RADE SIĘ NIM ZAJMOWAĆ JAK BĘDZIE SPARALIŻOWANY.EMIL PODDAJE SIĘ EKSPERYMENTOWI.CIĄGNE GO PO PODŁODZE.EMIL JEST DŁUGI I DOŚĆ CIĘŻKI MIMO ZE CHUDY.NIE UDAJE MI SIĘ GO ZACIĄGNAĆ NA ŁÓZKO,TO WLOKE GO DO ŁAZIENKI.

-NO I JAK?-PYTA CO CHWILA ZADOWOLONY Z ZABAWY,A JA MORDUJE SIĘ NA ZAKRĘTACH Z JEGO DŁUGOŚCIĄ

-NO,TRZEBA BĘDZIE ZATRUDNIĆ PIELĘGNIARKĘ ALBO ODDAĆ CIĘ DO DOMU OPIEKI.I WIESZ..PAMPERSY,KUPA W MAJTKACH.

-NIGDY SIĘ NIE ZGODZE NA PAMPERSY!!!-MÓWI EMIL I ZRYWA SIĘ Z PODŁOGI,OTRZEPUJE Z OBRZYDZENIEM

-NIE BĘDZIESZ MIAŁ WYBORU.SPARALIŻOWANYCH SIĘ RACZEJ NIE PYTAJĄ.

 

JAK USŁYSZAŁAM SŁOWO "SŁUP OD PRĄDU" OD RAZU WPADŁ MI OBRAZ  Z KSIĄŻKI "PATRZ MI W OCZY".BOHATER WSPINA SIĘ PO SŁUPIE ZEBY ZAWIESIĆ KUKŁE IMITUJACA CZŁOWIEKA.POTEM DZWONI NA POLICJE I MÓWI ZE DOKONANO RYTUALNEGO MORDU.CAŁĄ AKCJE POLICJI OBSERWUJE Z DALEKA.

EMILOWI TAKI GAG BY SIĘ SPODOBAŁ ,WIEC OMINEŁAM TEN FRAGMENT KIEDY OPOWIADAŁAM   O CZŁOWIEKU Z TAKĄ SAMĄ DIAGNOZĄ ALE CIĘŻKO UNIKNĄĆ PORÓWNAŃ.ZDARZENIA  CZY PRZYGODY BOHATERA INNE, ALE WYWOŁANE PRZEZ PODOBNE MYŚLENIE.ZNAM JE.UMIEM PO CZĘŚCI W NIE WEJŚĆ,CHOCIAŻ CIĘŻKO O ZDEFINICJE.EMIL I JOHN ELDER WYCHODZĄ DO LUDZI Z ZACHOWANIAMI POWSZECHNIE NIE ACEPTOWANYMI Z KOSZMARNYMI POMYSŁAMI, A POMIMO TO, JAKO LUDZIE WZBUDZAJĄ SYMPATIE.ULEGAMY WRAŻENIU ZE OBYDWOJE OBDARZAJĄ NAS ZAUFANIEM POWIERZAJĄC TAJEMNICE O KTÓRYCH NIE MÓWI SIĘ NA GŁOS BO WZBUDZAJĄ POTĘPIENIE.POTĘPIENIE MIESZA SIĘ Z ICH BEZRADNOŚCIĄ.CO ZROBIĆ Z BEZRADNYM ŁOBUZEM?

-DZIŚ JUŻ NIE MAM SIŁY ,ALE JUTRO CIĘ ZABIJE-MÓWIE DO EMILA, ZMACHANA WLECZENIEM

-JUTRO SIĘ NIE LICZY. BĘDE ZUPEŁNIE INNYM CZŁOWIEKIEM-MÓWI EMIL

...

niedziela, 27 października 2013

CIEMNO SIĘ ZROBIŁO A JA POTRZEBUJE LATARKI.EMIL KIEDYŚ ZBIERAŁ...

-PO CO CI LATARKA?-PYTA EMIL

-BO BIEGNĘ PRZEZ KAWAŁEK  LASKU I TROCHĘ SIĘ BOJE.

-CZEGO?

-JAKIŚ ZBOCZEŃCÓW?

-A W CZYM  LATARKA MIAŁABY CI POMÓC W SPOTKANIU ZE ZBOCZEŃCEM?CHCESZ GO SOBIE OŚWIETLIĆ?-PYTA EMIL

EMIL POKAZAŁ BEZSENS.....POBIEGŁAM BEZ LATARKI :)

piątek, 25 października 2013

-DOSTAŁEM W RYJ-MÓWI EMIL I POKAZUJE WIELKIEGO SINIAKA NA POLICZKU

-BIŁES SIĘ?

-PRZEZYWAŁEM MOJEGO KOLEGĘ.MAM COŚ W GŁOWIE ,ZE JAK ZACZNE PRZEZYWAĆ I WYZYWAĆ  TO NIE UMIEM SKOŃCZYĆ.MÓWIE ,MÓWIE I CHCIAŁBYM PRZESTAĆ ,A NIE UMIEM.DOPIERO JAK DOSTAŁEM W RYJ, TO PRZESTAŁEM.COŚ MI ZASKOCZYŁO NA WŁAŚCIWE MIEJSCE.

-PODZIĘKOWAŁES KOLEDZE?-PYTAM Z IRONIA ,ALE EMIL MOJEJ IRONII NIE ROZUMIE.

TERAZ BĘDZIE CHODZIŁ Z TYDZIEŃ, Z WIELKĄ ŚLIWĄ NA POLICZKU.WYGLĄDA BARDZO JESIENNIE.

środa, 23 października 2013

CZASAMI BUDZĘ EMILA ZA PÓZNO ZEBY ZDĄŻYŁ SIĘ WYSZYKOWAĆ DO SZKOŁY WEDŁUG PROCEDUR.A MUSI ODBYĆ CAŁY RYTUAŁ; POSIEDZIEĆ NA ŁOŻU W MILCZENIU DOBRE 5 MINUT ,Z NOGAMI NA PODŁODZE W RĘKAMI OPARTYMI O KOLANA ,A W DŁONIE WKŁADA TWARZ.WYGLĄDA JAK CZŁOWIEK W KŁOPOTACH. MILCZY I NAGLE PODSKAKUJE I ZACZYNA SIĘ SZYBKO UBIERAĆ.JAK JUZ SIĘ ZROBI CAŁY,MUSI  POSTAĆ PRZED PÓŁKĄ.WODZI WZROKIEM PO GADZETACH KTÓRE GROMADZI I TO TEŻ TRWA.CZASEM ZA DŁUGO.

-EMIL, OD WCZORAJ NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO NA PÓŁCE!-POGANIAM GO, BO LEKCJE JUŻ SIĘ ZACZĘŁY A ON W DOMU

PRZERWANIE TYCH CZYNNOŚCI I NIEDOPEŁNIENIE PROCEDUR WZBUDZA W NIM NERWOWOŚĆ

-PRZESTAŃ MNIE DENERWOWAĆ!-MÓWI EMIL-JAK WPROWADZASZ TAKA ATMOSFERĘ JESTEM ZŁY W SZKOLE I BARDZO PRZEKLINAM DO PAŃ .WIEC LEPIEJ SIĘ SPÓZNIAĆ I BYĆ WESOŁY? CZY BYĆ PUNKTUALNIE ZŁY W SZKOLE???

;]

poniedziałek, 21 października 2013

 

GDYBY  NIE MAŁE MIASTECZKA I NATURALNA SKŁONNOŚĆ MIESZKAŃCÓW DO PODGLĄDANIA INNYCH ,NASZE ŻYCIE BYŁO BY  CHYBA NUDNAWE?

 SĄSIEDZI Z BLOKU BABCI EMILOWEJ, ZGŁOSILI ZE EMIL HODUJE W PIWNICY MARIHUANE.

SPOŁDZIELNIA NIE WIEDZIAŁA CO ZROBIC Z TAKA INFORMACJĄ .....TYM BARDZIEJ ZE INFORMATORAMI BYLI MIESZKAŃCY 70 LAT PLUS .W BLOKU BABCI EMILA, MIESZKA DUŻO LUDZI W WIEKU 60LAT W WZWYŻ,BYŁ TO PIERWSZY BLOK W MIEŚCIE I LUDZIE STARZEJĄ SIĘ RAZEM Z BUDYNKIEM WIĘC MOZNA PRZYPUSZCZAĆ ZE W WIĘKSZOŚCI MIESZKAŃCY NIE ZDAWALI SOBIE SPRAWY Z TAKICH POMÓWIEŃ A ICH INTENCJĄ BYŁO ODGRYZIENIE SIĘ NA EMILU Z POWODU......KOTKA

Z PIWNICĄ OD POCZĄTKU BYŁ PROBLEM ODKĄD EMIL POSTANOWIŁ TAM BYWAĆ.MIAŁ BYĆ TAM KLUB,ALE EMIL SZYBKO ZLIKWIDOWAŁ.KTOŚ SUMIENNIE ROZWALAŁ DRZWI I PODRZUCAŁ  FLASZKI PO WÓDCE,ŚMIECI I NIEDOPAŁKI SUGERUJĄC ZE TO EMIL SIĘ ZLE PROWADZI.

MIESZKAŃCY MIELI PROBLEM Z TYM NIBY KLUBEM I COKOLWIEK SIĘ DZIAŁO W PIWNICY TO BYLO NA EMILA.NAWET JAK EMILA NIE BYŁO, ZBIERAŁAM SKARGI.

EMIL KLUB ZLIKWIDOWAŁ ALE RAZEM Z BABCIĄ ZACZELI PĘDZIĆ WINO ;}WINO LUBI CIEPŁO I EMIL ZACZĄŁ REGULARNIE WINA DOGLĄDAĆ :DOSYPUJE CUKIER,SZUKA PLEŚNI I PATRZY JAK WINO BĄBLUJE.W PIWNICY MA SZACHY,CZASEM ROZEGRA Z KIMŚ PARTYJKĘ.

JEDNA SĄSIADKA MA KOTKA,I NAUCZYŁA KOTKA ,ZE MA WCHODZIĆ I WYCHODZIĆ PRZEZ OKNO PIWNICZNE KOŁO EMILOWEJ PIWNICY,POMIMO ZE SWOJĄ PIWNICE MA ZUPEŁNIE GDZIE INDZIEJ.CIĄGLE OTWIERAŁA OKNO DLA KOTKA ,A KOTEK ALBO COS ZOSTAWIŁ PRZED NASZĄ PIWNICĄ ALBO WIAŁO I BYŁO ZIMNO ...A WINO LUBI CIEPŁO...

EMIL KOTA NIECIERPIAŁ.NIE Z POWODU KUP KTÓRE ZDARZAŁY SIĘ POD DRZWIAMI ,ALE Z POWODU TEGO OTWARTEGO OKNA.WINO SIĘ POPSUJE.

EMIL ZAMYKAŁ OKNO,PANI OD KOTKA OTWIERAŁA.NIE POZWALAŁA EMILOWI DECYDOWAĆ KIEDY OKNO MA BYĆ ZAMKNIĘTE A KIEDY OTWARTE.TAK SIĘ DROCZYLI PARE TYGODNI.W NIEDZIELE EMIL ZABIŁ OKNO GWOŻDZIEM....W NIEDZIELE!!!!

PANI OD KOTKA ZGŁOSIŁA ZABICIE GWOZDZIEM OKNA W SPÓŁDZIELNI OSKARŻAJĄC ZE EMIL ZAMIAST DO KOŚCIOŁA ,ZABIJA OKNA,HAŁASUJE I  HODUJE W PIWNICY MARIHUANE .SĄSIADÓW WIEDZACYCH O HODOWLI ZNALAZŁO SIĘ PARU....

 DALSZYCH DZIAŁAN NIE JESTEM W STANIE OPISAĆ ALE MOŻNA SOBIE WYOBRAZIĆ CO ROBI SPÓŁDZIELNIA KIEDY DOWIADUJE SIĘ O HODOWLI NARKOTYKÓW?

PO AKCJI EMIL ZAPROSIŁ OSOBY KTÓRE GO OSKARŻYŁY  NA OGLĄD PIWNICY.KAŻDY MA WSTĘP WOLNY ,A ON CHĘTNIE UDOSTĘPNI...NIKT NIE PRZYSZEDŁ.NIKT NIE PRZEPROSIŁ.

POTEM EMIL PRZESZEDŁ SIĘ PO KLATCE Z PYTANIEM;

-CZY PRZESZKADZA PAŃSTWU ZAMKNIĘTE OKNO KOŁO MOJEJ PIWNICY?

OKAZAŁO SIE ZE BEZ TŁUMU ,SASIEDZI NA TEMAT OKNA MAJĄ ZUPEŁNIE INNE ZDANIE I CIESZA SIĘ, ŻE W KOŃCU TEJ ZIMY NIE ZMARZNĄ IM ZIEMNIAKI.

ABSURD.

:)

 
1 , 2 , 3