W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
środa, 29 października 2008

--MOJA PRABABCIA JEST TAK STARA ,JAKBY  OBCHODZIŁA URODZINY CO PÓŁ ROKU.-POWIEDZIAŁ EMIL

;)

środa, 22 października 2008
EMIL NIE MA POCZUCIA  ZE ZROBIŁ ZLE...ZNACZY WIE....POTEM,JAK INNI MU POWIEDZA....I NIE BOI SIE SAMEGO CZYNU ,NIE CZUJE SKRUCHY,BOI SIE SAMYCH LUDZI...ICH ATAKU...
JAK KRADNIE (TAK ,TAK)TO ROBI TO Z CHĘCI POSIADANIA PIENIĘDZY..TO COS ,CO GO WKRĘCA ....LICZENIE I POSIADANIE.MUSI ZASPOKAJAĆ TE SWOJE POTRZEBY MIMO CENY JAKA BĘDZIE PŁACIŁ, MIMO KAR KTÓRYCH DO KONCA NIE ROZUMIE.....
KIEDYŚ PRZED PÓJŚCIEM DO SZKOŁY ZASIADAŁ CODZIENNIE  LICZYĆ PIENIĄDZE W SKARBONCE....PIENIĄDZE JESZCZE BYŁY CYFRAMI...LICZENIE GO USPOKAJAŁO...I NIKT Z TYM NIE WALCZYŁ NIE WIDZĄC ZAGROŻENIA...TERAZ JAK DORASTA ZAMIENIA LICZBY NA KORZYŚCI....WIDZI INNE ZASTOSOWANIE KASY...WYDAWANIE...GROMADZENIE I WYDAWANIE...MUSI JE MEC ,MUSI JE ZDOBYWAĆ...STAJE SIE ZŁODZIEJEM...KTÓRY CZERPIE PRZYJEMNOŚĆ ZE ZDOBYCZY
A CO ZROBIĆ JAK KRADZIEŻ SPRAWIA ZŁODZIEJOWI PRZYJEMNOŚĆ? CO ZROBIĆ JAK ZŁODZIEJ JEST ZABURZONY?JAK STANDARTOWE POSTĘPOWANIE ZE ZŁODZIEJAMI NIE ODNOSI SKUTKU..ŻADNA KARA ?JAK ZŁODZIEJOWI POKAZAĆ?ODNOSZENIE SYTUACJI DO NIEGO SAMEGO....CO BYŚ ZROBIŁ GDYBY TOBIE UKRADZIONO??? ON NIC BY NIE ZROBIŁ....A CO BYŚ ZROBIŁ GDYBY TEGO ZŁODZIEJA ZATRZYMANO? POPROSIŁBYM O ODDANIE....MYŚLISZ ZE ZŁODZIEJ ZASŁUGUJE NA KARE?....CZEMU KARA SIE ZŁODZIEJI?
CO ZROBIĆ JAK ZŁODZIEJ MA SŁABA ROZPOZNAWALNOŚĆ SWOICH CZYNÓW? I NIE CZUJE ZE ZROBIŁ COS ZŁEGO? JAK UKARAĆ TAKIEGO ZŁODZIEJA?
METODA DARTEJ PŁYTY...ZŁODZIEJ SIE ZAMYKA...I GŁUCHNIE....
METODA KRZYKÓW . MA ODRUCH UCIECZKI
METODA ŁAGODNIEJ PERSWAZJI ... MYŚLI ZE JEGO CZYN BYŁ LETNI...WIELE SZUMU O NIC?
PO DOBROCI...ZNACZY ZE  MOŻNA OLAĆ...
UKRASC COS JEMU?ZEBY POCZUŁ SMAK STRATY?
NIE POCZUJE.
środa, 08 października 2008

-CZASAMI MAM OCHOTE UCIEC-MÓWIE DO EMILA

- MOZESZ....ZOSTAW TYLKO KARTE DO BANKOMATU!-MÓWI 10-LETNI WYRODNY....

PIENIĄDZE PONAD WSZYTSKO...

poniedziałek, 06 października 2008

STAN DECYBELI JAKIE WYDAJE Z SIEBIE EMIL WIECZOREM PRZEKRACZA PAROKROTNIE NORMY...DLA ZDROWIA PSYCHICZNEGO.. DZIEN PRZEBUJA W MIARE  SPOKOJNY A WIECZORAM JAK CIEMNO... CZORT...POTRAFI TUPAC W MIEJSCU Z JAKIMS NAPIECIEM I DRZEC SIE...A TO DARCIE JEST RADOSNE ,CO GORSZA...BO JAK PSUĆ TU TAKA RADOSC I POWIEDZIEC ,ZAMKNIJ SIE WRESZCIE DZIECKO?

 EMO WYKRECA NOGE PSU UDAJAC ZE TO SŁUCHAWKA...BIEDNY PIES...Z WYGIETYM KOPYTKIEM..A EMO WYDZIERA SIE..HALO?? HALO?MÓWI SIE!!!....PODCHODZI SIOSTRA I GROBOWYM GŁOSEM MÓWI....ZADZWON MI DO JULKI....EMIL ZERWAŁ SIE ,OTRZEPAŁ....I POWIEDZIAL,,MAM POJEBANA RODZINE....TAK.TYLKO ON MA PRAWO I PATENT NA JAZDY...

sobota, 04 października 2008
WYPEŁNIAMY  TOTOLOTKA.....A CO NAM ZOSTAŁO.....EMO ZEGNA SIE Z KOLEKTURĄ....DOBRANOC PCHŁY NA NOC
I W DRODZE DO DOMU UŁOZYLISMY ŻARCIK
WIECZÓR ,BABCIA KŁADZIE SIE SPAC...OBOK SZKLANKA WODY
I MÓWI
DOBRANOC! KŁY NA NOC!
I ZEŚMY SIE SAMI Z SIEBIE UŚMIALI...NIE MA TO JAK SOBIE SAMEMU OPOWIEDZIEC DOWCIP ...
:)
 
1 , 2