W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
niedziela, 30 września 2007

9 LATEK TO JAKIEŚ USTROJSTWO O SKOMPLIKOWANYM SYSTEMIE KTÓREGO NIJAK OBSŁUGI NAUCZYĆ SIĘ NIE MOGĘ.

PO CO JAK NIBY ŚPI TO WSTAJE, BIERZE WOREK FOLIOWY NAPEŁNIA W ŁAZIENCE WODĄ I WYLEWA NA PODŁOGE?

ON SAM NIE ZNA ODPOWIEDZI.UBZDURA I REALIZUJE.

POSPRZĄTAŁ.WSZYSTKIMI RECZNIKAMI JAKIE WISIAŁY W ŁAZIENCE.

I POSZEDŁ NIBY SPAĆ.

Z BRUDNYMI ŁAPAMI,IGLIWIEM NA ODZIEŻY  I GRZYBAMI W BAGAŻNIKU RUSZYLIŚMY W WIELKIE MIASTO, DO PARKU HANDLOWEGO.CO BY SIE OBKUPIĆ.MNIEJ CHĘTNYCH JEST DO ZBIERANIA W LASACH NIŻ W CENTRACH.MOGLIBY SIE ZAMIENIĆ.BYŁO BY ZDROWIEJ.

LEŚNIE ,ŚWIEŻE POWIETRZE SZUMIAŁO DAJĄC UCZUCIE RAUSZU I W EKSTAZIE MAŁOMIASTECZKOWI WYRUSZYLI JAK STALI, BRESLAŁ BAGATELKA 84 KM.

POMROCZNOŚĆ ICH DOPADŁA I STRACILI KONTAKT Z RZECZYWISTOŚCIĄ DO CZEGO ZDOLNE JEST DZIECIĘ EMIL I UKRĘCILI SOBIE BACIK NA WŁASNE ŻYCZENIE.

A ZDOLNY JEST ....BO TEGO SIE NIE DA ,OPISAĆ SŁOWAMI.

JEDYNYM ŁUPEM JAKI UDAŁO SIE ZDOBYC TO 32 OŁÓWKI MARKI IKEA, 8 PAPIEROWYCH CENTYMETRÓW TEJ SAMEJ MARKI.

NIGDY WIĘCEJ!!!!!!!!!! DO LASU TEŻ TRZEBA PRZESTAĆ JEŻDZIĆ ŻEBY NIE NARAŻAC SIE NA IDIOTYCZNE POMYSŁY.

czwartek, 27 września 2007

ZAINSPIROWANA WPISEM

http://normartmark.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?0 

 AUTYZM I ELOKWENCJA.

EMIL NUMEROLOGICZNIE JEST

                       33

       CYFRA MISTRZOWSKA.PIERWSZA LIGA :)

http://horoskop.wp.pl/hnumerologiajesien.html?kat=0&zSign=33&wid=9208672&nr_day=5&nr_month=1&nr_year=1998&show=Poka%BF

NUMEROLOGICZNY MESJASZ GRASUJE :)

BANDYTYZMU CIĄG DLASZY.

NA ZWROCENIE UWAGI, EMIL LAŁ PRZECHODNIÓW Z OKNA WODĄ (OCZYWISCIE BYŁ U DZIADKA NA BAJKACH A TO TYLKO BLOK DALEJ) A SĄSIADA OZŁOCIŁ.ZRZUCIŁ NA NIEGO IMITACJE PAPIEROWYCH PIENIĘDZY I TEZ DOSTAŁ WODĄ.ROZMAWIAŁAM Z SĄSIADEM DZIŚ.SĄSIAD NIE ZWRÓCI MU UWAGI BO EMIL BĘDZIE KOPAŁ W JEGO DRZWI,PODOBNI JUZ TAK BYŁO.

ALE JA SIE LEKKO ZASNANOWIŁAM I CZY ABY JAKIEJŚ LOGIKI W TYM NIE MA I CZY MOZNA W COŚ TO ZŁOŻYĆ,BYŁA BEZSENNOŚĆ,BYŁ BRAK APETYTU ,POWOLI ,POWOLI SZŁO W APETYT ,SEN W MIARE JUZ NIE DO ŚWITU PRZYNAJMIEJ, CAŁY CZAS TO SAMO JEDZENIE ALE CZUJE SMAK,NADMIERNA CHĘC SPOŻYWANIA SŁODYCZY (PO DOSĆ DŁUGIEJ PRZERWIE ZE NIE ZAUWAŻAŁ)SŁABE TRZYMANIE SIKU I RESZTY I NADPOBUDLIWOŚC I ZUCHWAŁOŚĆ.NADPOBUDLIWOŚC SZCZEGÓLNIE WIECZOREM GDZIE RACZY WOKALIZAMI.A TEZ JUŻ BYŁ SPOKÓJ .

MOŻE ON JEST DWUBIEGUNOWY?TYLKO PRZYMULONY LEKAMI PSCHOTYCZNYMI I NIE MOŻNA TEGO DOBRZE,WYRAŻNIE WYCHWYCIĆ.UMYSŁ MA TRZEZWY ZNACZY NIE GADA FARMAZONÓW OD RZECZY.JEST ZUCHWAŁY I LĘKLIWY JEDNOCZEŚNIE.

MUSZE TE JEGO RZUTY POOBSERWOWAĆ CZY JAKOŚ TRZYMAJĄ SIE KUPY,CZY W COŚ SIE UŁOŻĄ JAKIŚ CIĄG.BO ŻE SIE POWTARZAJA TO JUZ WIEM.TYLKO  MYSLAŁAM ZE TO TAK OD,TAK SE.I NIE PATRZYŁAM NA NIEGO UWAŻNIE.

środa, 26 września 2007

SKARGA

POSKARŻYŁY SIE SĄSIADKI Z DZIADKOWEGO BLOKU ZE EMIL WZIĄŁ KIJA I TŁUKŁ NIEMIŁOSIERNIE W PORĘCZ NA KLATCE SCHODOWEJ.HAŁAS ŁEP URYWAŁ.EMIL NIE CHCIAŁ PRZESTAĆ ANI NA PROŚBY DZIADKA ANI NIC.WRĘCZ PRZECIWNIE.HAŁAS JAKI ZROBIŁ DZIADEK,ZE ON HAŁASUJE ROZJĄTRZYŁ GO BARDZIEJ.TŁUKŁ I TŁUKŁ I TŁUKŁ.

EMIL JAK WYCHODZI DO DZIADKA JEST OBWAROWANY ZAKAZAMI.NIE WIEM CZY JE PAMIĘTA.NIE MOŻE SKAKAĆ Z DACHU,NIE MOŻE ŁAZIĆ PO ŚMIETNIKACH,NIE MOŻE DZWONIĆ LUDZIOM DO DRZWI,NIE MOŻE BRZYDKO MÓWIĆ DO LUDZI I DZIECI,NIE MOŻE BAWIĆ SIE OGNIEM,NIE MOŻE RZUCAĆ KIJAMI (SAMOCHODY),NIE MOŻE RZUCAĆ SIE NA ŻYWOPŁOTY,NIE MOŻE I NIE MOŻE....NIE MOŻE KIJEM TŁUC O PORĘCZ.

DLA INNYCH DZIECI TE NASZE ZAKAZY NIE ISTNIEJĄ W ŚWIADOMOŚCI BO W ICH GŁOWACH  NIE MIESZCZĄ SIĘ TAKIE ZACHOWANIA.U NAS JEST TO WYRAŹNY -ZAKAZ,A EMIL NIE ODBIERA TYCH ZACHOWAŃ JAKO ŁOBUZOWANIE Z PREMEDYTACJĄ NA ZŁOŚĆ ,A BARDZIEJ JAKO NIEODŁĄCZNY ELEMENT JEGO NATURY,FANTAZJI.TRUDNO  MU DOSTRZEC ŻE TO COŚ ZŁEGO.NIE NA MIEJSCU.

ŁOŻE ŁOPATĄ DO GŁOWY A ON ROZUMIE COŚ KIEPAWO O CO CHODZI.ROZUMIE PRETENSJE ,BO PRZYWYKŁ ŻE JEGO ŻYCIE POLEGA NA CIĄGŁYM  SKARŻENIU NA NIEGO.BO POCHWAŁ DLA RÓWNOWAGI OD LUDZI NIEWIELE.NO ALE JAKIE ZACHOWANIE TAKIE TRAKTOWANIE :)

PRZEDSTAWIONO SPRAWE JAKO WIELKIE PRZESTĘPSTWO,ALE JA CHYBA SIE  JUŻ ZNIECZULIŁAM.SA RZECZY WAŻNE I WAŻNIEJSZE.NO I WYSZŁAM NA IGNORANTKĘ....

CAŁKIEM NIEDAWNO KIEROWNICZKA NASZEJ SPÓŁDZIELNI POWIEDZIAŁA ŻE NIE POWINNAM WYPUSZCZAC DZIECI NA BALKON....

NA TACZKACH NAS WYWIOZĄ JAK NIC ,KTÓREGOŚ DNIA :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7