W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
czwartek, 31 lipca 2008

.....I GROZE PALUCHEM ZEBY NIE WYDAWAŁ WSZYSTKICH PIENIĘDZY OD RAZU...BO NIC MU NIE ZOSTANIE...I BĘDZIE BUCZAŁ

-NIE WTRĄCAJ SIĘ -MÓWI EMIL- TO JEST SPRAWA MIĘDZY MNĄ,...A MNĄ.....:)

JAK ZWYKLE SZCZEKNĄŁ CELNIE...;)

wtorek, 29 lipca 2008

CODZIENNIE JEZDZIMY ROWERAMI NA PAROGODZINNE WYCIECZKI....

JEST FAJNIE....

I JADZIEM ..LAS....CISZA...JA NIC NIE MÓWIE ..BO WSŁUCHUJE SIE W CISZE....

-MÓWCIE COŚ ,NO MÓWCIE DO MNIE COŚ-POGANIA EMIL-ALBO ZAŚPIEWAJMY....

I ŚPIEWA SOLÓWKE. LESNĄ PIOSENKE :)

-ONA TEMU WINNA ,ONA TEMU WINNA. POCAŁOWAC GO POWINNA....

sobota, 26 lipca 2008

 

I POSTANOWIŁ .....SIE PRZEWIETRZYĆ....MOZE JUZ NIE WRÓCI... ;-)

EMO.FOT.MAMA

 SENTENCJA NA FOTELU

-CZŁOWIEK KTÓRY URODZI SIE BEZ PĘPKA NAUCZY SIE ŻYCIA W PIĘC MINUT....A JA PĘPKOWIEC.....-ZACZYNA EMO....I NIE KOŃCZY ,BO MATKA SMIEJE SIE Z NIEGO ..I POCZUŁ SIE OBRAŻONY....

JEST OK,,NAPRAWDE TAK OK ZE PISANIE BLOGA I NARZEKANIE STRACIŁO TROCHE Z SENSU....EMIL PIORUNUJĄCO ROBI POSTEPY..TAKIE W BYCIU....

KIEDYS JE ZBIORE ALE Z SIŁ OPADŁAM ,CHYBA  WAKCJE ,EMIL ROBI I MNIE OD TRUDNYCH SWOICH  ZACHOWAŃ....:)

WE WŁASNYM RODZONYM DOMU EMIL UPRAWIA KABARET.TO JEGO MRUCZANKI POD NOSOWE....

SZYKUJE SIE DO WYJSCIA...UBIERA BUTY...I MAMRZE DO MNIE

-NIE WSTAWAJ!NIE TRZEBA.SAM TRAFIE DO WYJŚCIA!-TO ŁADNIE ZE WE WŁASNYM DOMU TRAFIA...

I FRU...

ALBO

-NASTEPNYM RAZEM OBUDZ MNIE SZELESTEM BANKNOTÓW-MÓWI  RANO  ZASPANY.....

CHYBA ZA DUZO TELEWIZJI DZIECKO OGLADA.......

-NIE LUBIE FILMÓW ZA MOCNO ZMYŚLONYCH-POWIEDZIAŁ EMIL ZDEGUSTOWANY OGLADAJAC JAKIES STRZELANKI...

FILM ZA MOCNO ZMYŚLONY TO TAKI, GDZIE W SCENERII NORMALNEJ,POTOCZNEJ ,CODZIENNEJ ,ODGRYWAJA SIE RZECZY ABSURDALNE...BAJKI DO TEJ KATEGORII NIE NALEZĄ...ANI FILMY FANTAZY...

I TWORZY....TWORY...

poniedziałek, 21 lipca 2008
POCZĄTKUJĄCY NASTOLATEK W NATARCIU,,,,
EMIL CHCIAŁ ZOSTAĆ NASTOLATKIEM ,STAJE SIE NIM..PIORUNUJĄCO...SŁOWO MIMO TEGO, ZE OZNACZA NAŚCIE LAT ,OZNACZA TEZ PRZEMIANĘ W SAMYM EMILU...
NASTOLATEK- OZNACZA ZE CHCE SAMODZIELNOŚCI I JEST W STANIE SIE Z NIĄ ZMIERZYĆ...POKONYWAĆ STRACHY..I LĘKI....JUZ SAM...
WCZORAJ WYJŚCIE SAMEMU BEZ OPIEKI NA PIZZE...KOLEGA OSIEDLOWY,SIOSTRA...ŻADNYCH DOROSŁYCH...OK.NIECH IDZIE ..DYCHA W KIESZEŃ ..DO POKONANIA DWIE NAJDŁUŻSZE ULICE W MIEŚCIE....BO PIZZA JEST W CENTRUM :) MIEJSCE  ĆWICZONE I ZNANE.CZĘSTO TAM CHODZILIŚMY W FAZIE PIZZY ....ZNA OBSŁUGĘ.CZUJE SIE PEWNIE...(NA POCZĄTKU JESCZE WCHODZENIA DO LOKALU JAKIEGOKOLWIEK NIE MÓGŁ ZNIEŚĆ WZROKU LUDZI PATRZĄCYCH  NA NIEGO GDY  JE...I ODWROTNIE....ALE JAK KAŻDE ĆWICZENIE, UCZYNIŁO GO MISTRZEM W PRZEBYWANIU ) POSZLI...OBWAROWANY NAKAZAMI KTÓRE NIE WIADOMO CZY SŁYSZY, TAK BYŁ PODNIECONY TA WĘDRÓWKĄ...MA WRÓCIĆ ZARAZ PO PIZZY ....WRÓCIŁ I ZAPROSIŁ KOLEGĘ DO DOMU...CHŁOPCY USIEDLI PRZY KOMPIE..MATKA W DRUGIM POKOJU GAPI SIE W TELEWIZOR...TYLKO OD CZASU DO CZASU PODRYWAJĄC SIE PO "COŚ TAM" RZUCAJĄC OKIEM NA KOMPUTER....NA KOMPUTERZE ZAWSZE BYŁ...PULPIT...DOPIERO PRZY DRUGIM RAZIE ZŁĄCZA  MATCE ZASKOCZYŁY...CHŁOPCY CHICHOCZĄ DO PULPITU?...PRZEPROSIŁAM TOWARZYSTWO I WESZŁAM DO HISTORII WĘDRÓWEK ....BARDZO FACHOWO BYŁY WPISANE STRONY....WWW.LASKI...I TAKIE W STYLU...;]
-NIE MÓW JEGO TACIE BO STRACĘ KOLEGĘ!-PROSI EMIL....-ZAPOMNIJ O TYM SZYBKO...
I DZIŚ SĄSIADKA ZACZEPIŁA MNIE, ZE EMIL PODPALAŁ...TO ROZDROŻE JEGO...NASZE...CHĘĆ SAMODZIELNOŚCI....CZUCIE SIE PEWNIE Z SAMYM SOBĄ...I JEGO FETYSZ OGIEŃ...DLA MNIE WYGLĄDA TO TAK....JEST Z LUDŹMI ,DZIEĆMI I JEST OK...ALE PRZYCHODZI MOMENT GDY ODCINA SIE OD NICH(ZMĘCZENIE?NADMIAR BODŹCÓW?)...I WCHODZI W SWÓJ DAWNY ŚWIAT...EMIL PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA...JESZCZE GO POTRZEBUJE...
 
1 , 2 , 3