W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
poniedziałek, 31 maja 2010

EMIL OD RANA PROJEKTUJE SOBIE  MAPE MYŚLI I MÓWI ZASPANY

-MISTRZ WSTAŁ!EMILA NIKT NIE POKONA!JESTEM ZAJEBISTY!MISTRZ NAD MISTRZAMI!!!

POTWIERDZAM CO RANO

-JESTEŚ!!!

CO SE BĘDZIEMY ŻAŁOWAĆ!

sobota, 29 maja 2010

http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/745/pinokio-nie-zostal-chlopcem,16286,1

NA BLOGU PRZECHOWUJE RÓZNE ARTYKUŁY KU PAMIĘCI ,NIE GINĄ JAK NA KOMPIE,CZASAMI WRACA PAMIĘĆ O OSOBACH KTÓRE SPOTKALIŚMY W NECIE I PRZYPOMNIAŁY MI SIE PERYPETIE TEGO  CHŁOPAKA

BOHATER TEGO ARTYKUŁU ,BYŁ TEZ BOHATEREM BLOGA BRAWUROWO PISANEGO PRZEZ MAMUŚKE.BLOG ZNIKNĄŁ JUZ DAWNO.SZKODA.KTOŚ WIE CO U NICH?

piątek, 28 maja 2010
EFEKTY UCZENIA I ŚWIADOMOŚĆ PRZENOŚNI :)
 
WYSYŁAM EMILA DO SZKOŁY CIUT  WCZEŚNIEJ NIZ ZACZYNAJĄ SIĘ LEKCJE.
 
EMIL STOI I KALKULUJE  GŁOŚNO
 
-LEPIEJ KWITNAC CZY GNIĆ??? KWITNĄC!!!...NIE BĘDĘ TAM KWITNĄŁ TYLE CZASU!!!!
;)
czwartek, 27 maja 2010

-JESTEM TAKI WRAŻLIWY -POWIEDZIAŁ EMIL-ŻE NAPISZE KSIAŻKE ,JAK ZROZMIEĆ DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE

-JAK?

-NO JAK JEST WKURZONE TO LUBI MIEĆ WOKOŁ SIEBIE JAK NAJMNIEJ MIEJSCA.NAWET DO UTRATY TCHU.

-BYŁA TAKA PANI AUTYSTYCZNA KTÓRA SKONSTRUOWAŁA ZGNIATARKE.

-TAK .TEZ LUBIE JAK MNIE ZGNIATASZ CO RANO.POTEM CZUJE SIĘ RZEŚKO

TO RYTUŁAŁ.KŁADE SIE NA NIM CODZIENNIE I NAPIERAM CIĘŻAREM.I WYBUDZAM.10 MINUT "KLOCA Z MATKI" I DZIECKO W DOBRYM NASTROJU ZACZYNA DZIEŃ.

U NAS TO DZIAŁA.

.........

EMIL JEDZIE Z KLASĄ NA WYCIECZKE.WARUNEK ,MUSZE JECHAC Z NIM, ALBO EMIL NIE JEDZIE. BYŁ "SAM" NA KLASOWYM WYJŚCIU Z OKAZJI DNIA KOBIET. I PANI PRZEŻYŁA UPOKORZENIE.TAK MÓWIŁA.
  
-ALE JAKBY CO ,TO SIE NIE ZNAMY-MÓWI EMIL-MOŻEMY SIE DOPIERO POZNAĆ JAK ZACZNE ŚWIROWAĆ
 
 
;) OK.OK.
 
.....
ROZMAWIAMY O DNIU MATKI
 
-CO KUPUJESZ SWOJEJ MATCE?-PYTA EMIL
-A TY SWOJEJ?-PYTAM EMILA

  

:)
sobota, 22 maja 2010

EMIL OD PARU TYGODNI NIE UŻYWA JAKO ZASŁONY, CZAPKI Z DASZKIEM

I JEST TO WYDARZENIE EPOKOWE.PROCES SOCJALIZACJI JEST ZDUMIEWAJĄCY!

NIE SZUKA JEJ, A BRAK CZAPKI I WYJŚCIE DO LUDZI, TO JAK CHODZENIE Z GOŁYM TYŁKIEM BYŁO.

NA LEKCJACH SIEDZIAL W CZAPCE, NA DWÓR MUSIAŁA BYĆ CZAPKA.

POSZUKIWANIA CZAPKI NIE RAZ DOPROWADZIŁO DO SPÓŻNIEŃ ,MOTANIA GŁOWY W RÓŻNE DZIWACTWA I HISTERII.

A TERAZ....

NIEPOSTRZEŻENIE PRZYSZŁA NASTĘPNA WOLNOŚĆ!!!

MOŻE MIEĆ CZAPKE ,ALE NIE MUSI.O!

NATRĘCTWA WON!

 
1 , 2 , 3