W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
środa, 29 kwietnia 2015

NA BADANIU W OŚRODKU RODK ZAMIAST ZLECONEGO PRZEZ BADACZKI RYSUNKU ,EMIL DOKONAŁ SAMOWOLKI I NARYSOWAŁ OSIOŁKA.W SAMOWOLCE POSUNĄŁ SIĘ JESZCZE DALEJ I  ZAMIAST NA KARTCE NARYSOWAŁ NA RĘCE!

NIE CHCIAŁ ZOSTAWIĆ RĘKI DO ANALIZY,ZABRAŁ JĄ ZE SOBĄ.

 

piątek, 24 kwietnia 2015
PO EGZAMINACH GIMNAZJALNYCH ;)

       EMIL ZASZCZYCIŁ KOMISJE SWOJĄ OBECNOŚCIĄ.ZDAWAŁ W OSOBNEJ KLASIE,MIAŁ PANIĄ WSPOMAGAJĄCĄ,DYKTAFON I PRYWATNĄ KOMISJE.

    MÓGŁ BYĆ ZWOLNIONY Z EGZAMINÓW ALE PODJĘŁAM DECYZJE ZE MA JE ZDAWAĆ.FACET MA TAKIE NASTAWIENIE DO ŻYCIA,ŻE NIC NIGDY NIE MUSI,ŁASKAWIE MOŻE ,JAK MA DOBRY HUMOR,ALE NIE MUSI BYĆ NA CZAS,NIE MUSI SPEŁNIAĆ OCZEKIWAŃ,NIE MUSI MIEŚCIĆ SIĘ W NORMY W KTÓRE KTOŚ CHCE GO WSADZIĆ.NIGDY Z NIKIM SIĘ NIE ŚCIGAŁ.NAWET Z SAMYM SOBĄ.SŁOWA "SPRAWDŹ SIĘ " SĄ DLA NIEGO ABSTRAKCJĄ,BO PO CO MA SOBIE UDOWADNIAĆ COKOLWIEK JAK ON WIE KIM JEST? CZASEM MYŚLĘ ZE ON JUŻ OSIĄGNĄŁ WYŻSZY LEVEL ZROZUMIENIA NATURY LUDZKIEJ.NIE MA NIC DO OSIĄGNIĘCIA I OSIĄGANIA :)(oprócz kasy)
      EMIL CHODZIŁ NA TESTY ZNUDZONY.WYTRZYMYWAŁ CHWILE,ZAKREŚLAŁ NA CHYBIŁ TRAFIŁ I WRACAŁ CZEKAJĄC NA NASTĘPNY EGZAMIN W DOMU
LEŻAŁ UWALONY NA ŁÓZKU I OGLĄDAŁ FILMY. DWIE MINUTY PRZED EGZAMINEM WYCHODZIŁ CO MNIE PRZYPRAWIAŁ O GORĄCZKĘ.OBAWIAŁAM SIĘ ZE W KOŃCU SIĘ SPÓZNI!
-SPOKOJNIE EKKO MAMY CZAS.ŚWIAT POCZEKA-JAK CHCE BYĆ ŻARTOBLIWY TO EMIL MÓWI DO MNIE PO IMIENIU

PO TRZECIM DNIU EGZAMINÓW W KOŃCU MOGLIŚMY  ROZMAWIAĆ  I EMIL POWIEDZIAŁ

-DENERWUJĄ MNIE LUDZIE W KOMISJI.ODDYCHAJĄ,PATRZĄ SIĘ NA MNIE,SĄ DZIWNIE UBRANI,CHRZĄKAJĄ .DOSTAWAŁEM WEWNĘTRZNEGO WKURWA ,CAŁĄ ENERGIE ZUŻYWAŁEM ŻEBY NIE WYBUCHNĄĆ,MIAŁEM  OCHOTĘ POROZWALAĆ TAM WSZYSTKO, ALE TYLKO ZACISKAŁEM SZCZĘKĘ I RĘCE.
-TERAZ WEZMĘ TE TESTY I CI JE ZROBIĘ EKKO.NA SALI NIE DA SIĘ ICH ZROBIĆ!
-NIKT NIE IDZIE DO TEJ SZKOŁY CO JA,WIĘC NIE MAM  KONKURENCJI I NIE MUSZĘ SIĘ  ŚCIGAĆ NA PUNKTY!
(EMIL BĘDZIE KONTYNUOWAŁ INDYWIDUALNE NAUCZANIE)

CO DAŁY NAM TE TESTY?

A MOŻNA COŚ POSZUKAĆ....UMIE SPIĄĆ POŚLADKI , I JAK SYTUACJA TEGO WYMAGA BYĆ NA CZAS, UMIE POWSTRZYMYWAĆ ZŁE  EMOCJE I Z BÓLEM ,ALE ZNOSI SYTUACJE KTÓRE SĄ DLA NIEGO TRUDNE...ITP ITD

środa, 22 kwietnia 2015

EGZAMINÓW GIMNAZJALNYCH  DZIEŃ DRUGI


EMIL UBIERA DŻINSY I STARĄ BLUZĘ DRESOWA WYCHODZI DO SZKOŁY NA BARDZO WAŻNY EGZAMIN GIMNAZJALISTÓW ,A NA DO WIDZENIA MÓWI

-UGOTUJ MI RYŻ.ZJEM JAK PRZYJDĘ

-RYŻ NIE ZDĄŻY SIĘ UGOTOWAĆ W 2 MINUTY!

-A TO POSIEDZĘ TAM  DŁUŻEJ.


POSZEDŁ Z UŚMIECHEM

:)

PO 28 MINUTACH BYŁ JUŻ W DOMU PO TESTACH .RYŻ DOCHODZI..

..........

.O 11;00 Z TESTU Z MATEMATYKI WRÓCIŁ PO 8 MINUTACH

-WSZYSTKO MNIE TAM DENERWUJE TAK BARDZO ZE MAM OCHOTĘ WYWALIĆ STÓŁ I WYJŚĆ.PILNUJE MNIE KSIĄDZ.ON MNIE ROZPRASZA NAJBARDZIEJ.

 

EGZAMINY EMILA SĄ NAGRYWANE.MA PRZED SOBĄ DYKTAFON.DZIŚ NAGRA SIĘ CYTAT Z UTWORU "NIEPRZYSIADALNOŚĆ" ,POETY KRAKOWSKIEGO  MARCINA ŚWIETLICKIEGO

-JA TO PIERDOLE!

TYLE ZE DZIŚ BYŁA MATEMATYKA A NIE JĘZYK POLSKI....

wtorek, 21 kwietnia 2015

EMIL DZIŚ PISZE EGZAMIN GIMNAZJALNY.

WSZYSCY BARDZIEJ SIĘ PRZEJMUJĄ OD NIEGO.

-NIE MASZ STRESA?-PYTAM

- A CZEMU MAM MIEĆ?PRZECIEŻ WYSTARCZY TYLKO MOJA OBECNOŚĆ.NIE MUSZE NIC TAM PISAĆ.

NIE CHCE SIĘ UBRAĆ NA GALOWO.NA EGZAMIN 6-KLASISTY POSZEDŁ W HAWAJKACH.TERAZ IDZIE W BLUZIE OD DRESU.

-NIE BĘDĘ SIĘ STROIŁ DO ZAKREŚLANIA ODPOWIEDZI!-UPIERA SIĘ

JA TEZ SIĘ NIE UPIERAM.TO NAJMNIEJ WAŻNY ELEMENT.WAŻNA JEST GODZINA!PRZYJŚCIE NA CZAS,DOPEŁNIENIE WSZYSTKICH FORMALNOŚCI.W CIĄGU DNIA SĄ DWA EGZAMINY O RÓŻNYCH GODZINACH.TRZEBA TAK ZROBIĆ ŻEBY EMIL NIE ZAPOMNIAŁ PRZYJŚĆ ODPOWIEDNIO WCZEŚNIEJ,ZEBY NIE ZIRYTOWAŁ SIĘ CZEKANIEM,A CZEKANIE TO NAJWIĘKSZY WRÓG.PROCEDURY SĄ PRZEWLEKŁE I NUDNE.

BARDZIEJ ĆWICZYLIŚMY CIERPLIWOŚĆ GIMNAZJALNĄ ,NIŻ WIEDZĘ

-BĘDĘ SPAŁ NA ŁAWCE I CZEKAŁ-USPOKAJA MNIE.

BOJE SIĘ TEGO MOMENTU SKOKU JEGO CIŚNIENIA. KIEDY KONSEKWENCJE  CZYNÓW PRZESTAJĄ SIĘ LICZYĆ A PRIORYTETEM STAJE SIĘ UWOLNIENIE OD CISNĄCEJ W MÓZG SYTUACJI.

WIE ,ŻE JAK ZAWALI TO BĘDZIE KIBLOWAŁ.

I TAKIE CZEKA NAS 3 DNI :)

.......

PS.

9'00 POCZĄTEK EGZAMINU

9'08 EMIL WCHODZI DO  DOMU PO EGZAMINIE. W DWIE MINUTY NAPISAŁ TEST  I POSZEDŁ.

-CZY PRZYZNAJĄ PUNKTY ZA SZYBKOŚĆ?-ZAPYTAŁ

-CZYTAŁEŚ POLECENIA?

-NIE.PRZYJĄŁEM INNĄ TAKTYKĘ.POSTAWIŁEM JAK W GRZE  TOTOLOTKA.

 

 

 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

EMIL ZABAŁ SIĘ  ZA DNIA A POTEM ZACZĘŁY SIĘ BIAŁE NOCE.

ZASNAŁ W CIĄGU DNIA I BYŁ SAM W DOMU.OBUDZIŁ SIĘ JUŻ Z LĘKIEM .PRZYZWYCZAJONY DO MOJEJ CIĄGŁEJ OBECNOŚCI KTÓREJ AKURAT TEGO DNIA NIE BYŁO, OBUDZIŁ SIĘ CAŁY W STRACHU.

NIE SPAŁ TEJ NOCY A JAK PRZYSNĄŁ TO OBUDZIŁ SIĘ Z POTĘŻNYM KRZYKIEM ,TAKIM ŻE NAWET PIES ZACZĄŁ SZCZEKAĆ PRZERAŻONY

-ŚNIŁO MI SIĘ ŻE MNIE PUŚCIŁAŚ Z WIEŻOWCA I LECIAŁEM W DÓŁ!

NIE ŚPIMY JUŻ TYDZIEŃ.EMILOWI TO NIE PRZESZKADZA.JEMU WYSTARCZAJĄ DRZEMKI CO DRUGI DZIEŃ

DZIŚ SŁYSZAŁAM GO O 4 RANO JAK BRAŁ PRYSZNIC I WESOŁO PODŚPIEWYWAŁ.

CZASEM TEŻ GOTUJE,ALBO SPACERUJE Z PSEM.WSZYSTKO W NOCY!

ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY SIĘ RUSZA ,WYBUDZA MNIE I  JUŻ NIE UMIEM ZASNĄĆ.

-IDŻ SPAĆ!-MÓWIĘ

-BOJE SIĘ NOCY!-MÓWI EMIL I ZAPALA WSZYSTKIE ŚWIATŁA  W DOMU.


DZIWNE TO JEST !PATRZE  NA FACETA KTÓRY ŚCIGA SIĘ NA WIELKOŚĆ UD Z PUDZIANEM....


 
1 , 2 , 3