W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
sobota, 30 grudnia 2006

-ZAPOMNIAŁAŚ ZE JESTEM CZŁOWIEKIEM CISZY?CHCE BYC SAM-POWIEDZIAŁ EMIL SZYKUJĄC SIE DO BABCI

-NO, OSTATNIO ZAPOMNIAŁAM. BO DARŁEŚ SIE JAK ZWIERZ.

-TAK MNIE JAKOŚ NACHODZI.I NIE UMIEM PRZESTAĆ.NIC WIĘCEJ NIE POWIEM BO WYGADASZ WSZYSTKO DOKTOROWI.

HE.HE.(TAKIE SMUTNE HE.HE.)DIAGNOZY!!!!!

EMIL SAM ZE SOBĄ CZUJE SIE DOBRZE,SZUKA MIEJSCA U BABCI I WYPRASZA SIOSTRĘ.ODCINA SIE OD WSZYSTKIEGO CO ATAKUJE JEGO OCZY,SKÓRE,UCHO,WĘCH.A POZWALA NA TO ,NA CO POZWALA.WYCIĄGA KOLEKCJE GWOŹDZI(Z KIESZONKOWEGO KUPUJE GWOZDZIE RÓZNEGO KALIBRU) I BAWI SIE W WALKI.POTRAFI TAK PIEC GODZIN CIURKIEM.GWÓŹDŹ O GWÓŹDŹ I GADAC,GADAC,GADAC.WTEDY NADPOBUDLIWOŚĆ ZNIKA.POJAWIA SIE COS?TO COS NIE POZWALA MU PRZERWAC ZABAWY,A PRÓBA PRZERWANIA ZAMIENIA SIE WE WŚCIEKŁOŚĆ. ZAWSZE  ON DECYDUJE, NIGDY NIE KOŃCZY JAK MA NAKAZ SKOŃCZENIA.CZASAMI TRZEBA DAĆ COS W ZAMIAN.SPACER?TV?NIE ZAWSZE Z DOBRYM SKUTKIEM.BABCIA SIE CIESZY JAKIE SPOKOJNE DZIECKO.PIĘKNIE SIE BAWI.ALE TA ZABAWA DZIWNA JEST,BO ON NIGDY NIE BAWI SIE W NIC INNEGO.JAK ZNAJDZIE DWA PRZEDMIOTY ONE ZAWSZE WALCZĄ,ZDERZAJĄ SIE.KIEDYŚ PATRZYŁ JAK SIOSTRA BAWI SIE LALKAMI,NABRAŁ OCHOTY NA PRZEBIERANIE LALEK.W SEKUNDE KEN Z BARBI STOCZYLI KRWAWĄ RUNDE KOMU  GŁOWA PIERWSZA  ODPADNIE I DIALOGI GODNE HORRORU.

A KIEDYS, JAK RÓZNI TACY PSYCHOLOGOWIE PYTALI ,W CO LUBI BAWIC SIE DZIECKO,JA NIE BARDZO UMIAŁAM ODPOWIEDZIEC ,ZARZUCAŁAM SOBIE (OJ, DUZO SOBIE ZARZUCAŁAM )ZE TAKA JAKAS NIEUDOLNA JESTEM........

                                                                                     

piątek, 29 grudnia 2006

 

JAK ASPERGER TO JEST OSOBOWOŚĆ, A NIE CHOROBA TO JA SIE PODDAJE.NAD CHOROBĄ ŁATWIEJ JEST SIE POCHYLIĆ.NAD OSOBOWOŚCIĄ.......JAK POCHYLAĆ SIE NA FURIATEM.JAK ZAPANOWAĆ NAD AGRESJA KTÓRA NIE WIADOMO SKAD ZAATAKUJE? NIE MAM MOCY SPRAWCZEJ ZEBY PRZESTAŁ ,BO SŁOWA WTEDY NIC NIE ZNACZĄ.TRZEBA ODEJŚĆ I NAJZWYCZAJNIEJ ZOSTAWIĆ GO W SPOKOJU.
I SPAC NIE MÓGŁ MIMO LEKU PRZYMULACZA.ZASNĄŁ O .00.00
TERAZ EMIL SPI.NIECH WYSPI TE AGRESJE,WYSNI,WYKOPIE,NIECH SPI CAŁY DZIEN ,DWA DNI, TYLKO NIECH SIE OBUDZI BEZ DEMONA.
TAKIE MAM ZYCZENIE

czwartek, 28 grudnia 2006

ROZPIERDUCHA TRWA.EMO WYMIATA PÓŁKI Z ZABAWKAMI BO NIE UMIE ZNALESC PIENIAZKA.

UCIEKŁAM -ZEBY NIE ZABIC.

ARMAGEDON .


EMIL PO OKRESIE DOSC DŁUGIEJ WSTRZEMIĘZLIWOŚCI -NIETOLEROWANIA DZIECI W DOMU,WPUSCIŁ KOLEGE I KOLEZANKE DO SWOJEGO POKOJU.ŁAŁ.I BAWIŁ SIE PIEKNIE,ZNACZY RACZYŁ ICH OPOWIESCIAMI DZIWNEJ TRESCI KTÓRYCH NAWET POWTÓRZYC NIE UMIEM.WYSTAWIAŁAM TYLKO GUMOWE UCHO ZEBY INTERWENIOWAC JAK ZACZNIE GADAC O SEKSIE,GOŁYCH BABACH(NIESTETY " NADPOBUDLIWOSC SŁOWNA" TO SPADEK PO SZPITALU)A PONOSI GO JAK ZNAJDZIE SŁUCHACZY.

CZASAMI  ZASTANAWIA JEGO POZIOM ABSTRAKCJI.I ILE POZIOMÓW JESZCZE PRZEKROCZY.

PO DOBREJ ZABAWIE Z DZIECMI MUSI ODREAGOWAC-GRZECZNOSC-I STAJE SIE POTWOREM W SZALE.UBZDURAŁ SOBIE ZE MUSI CHODZIC Z NOZEM.NA MOJE NIE-SZAŁ W CIAPKI.

LITOSCI!!!!

środa, 27 grudnia 2006

EMIL BARDZO SIE NAPALIŁ ,BO ZNALEZLISMY W POBLIZU SZTUCZNE LODOWISKO.NAPALIŁ SIE TAK ZE JUZ !!!.NATYCHMIAST!!! TRZEBA JECHAC!!!!.TO POJECHALISMY.ZOBACZYŁ MAŁY TŁUM LUDZI I CAŁY ZROBIŁ SIE GBURNY -CHMURNY.NAMAWIAM I NAMAWIAM ZE JAK JUZ JEST ,TO NIECH CHOCIAZ NA CHWILE TAM WEJDZIE ZEBY NIE MIAŁ POCZUCIA NADAREMNOSCI JECHANIA KAWAŁEK DROGI.DOKŁADNIE SPRAWDZIŁ CENNIKI,KRECIŁ SIE I KRECIŁ I DOBRY  NASTRÓJ POWOLI WRACAŁ.EMIL POTRZEBUJE CZASU.W PÓŁ GODZINY BYŁ GOTOWY ZEBY SMIGAC NA ŁYZWACH.ZAŁOZYŁ I....POJECHAŁ.

I JESZCZE ATRAKCJA;W INNYM POBLIZU JEST WIOSKA GDZIE MIESZKANCY KOLOROWYMI LAMPKAMI OSWIETLAJA SWOJE POSESJE.ROBIA RÓZNE ARANZACJE ZE SWIATEŁEK;ANIOŁY SZOPKI,MIKOŁAJE.KAZDY DOM JEST OSWIETLONY!!!ISTNE LAS VEGAS.BAJKOWO.TŁUM SAMOCHODÓW WOLNO PRZEJEZDZA PRZEZ WIOSKE. BŁYSKAJA FLESZE Z SAMOCHODÓW.BYŁA TELEWIZJA TVN CO STANOWIŁO TAKA SAMA ATRAKCJE JAK OSWIETLONE DOMKI.DZIECIĘ BYŁO BARDZO, BARDZO ZADOWOLONE.NO I PRZESTAŁO BEZMYSLNIE GAPIC SIE W :GUME DO ZUCIA :DLA OCZU

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5