W ROLACH GŁUPICH WYSTĘPUJĄ EMIL-CHŁOPIEC Z ZESPOŁEM ASPERGERA , MAMA I CAŁA RESZTA LUDZKOŚCI.
Archiwum
piątek, 29 lutego 2008
EMIL CODZIENNIE MA PRZYKAZ ĆWICZENIA, GRANIA W GRE EDUKACYJNĄ-TABLICZKA MNOŻENIA.TO W RAMACH ODRABIANIA LEKCJI.
ZASIADŁ ZROBIŁ JEDEN  BANALNY PRZYKŁAD.
-JESTEŚ MISTRZEM!-POCHWALIŁ LEKTOR
EMIL ZERWAŁ SIE ZE STOŁKA....FRU...JUZ GO NIE MA
-WRACAJ!-WOŁAM-WIĘCEJ PRZYKŁADÓW!
-JESTEM JUZ MISTRZEM.TAK POWIEDZIAŁ.-POKAZUJE PALCEM NA GADAJĄCEGO KRÓLIKA
-WRACAJ!!!
WRACA POWOLI ,POWŁÓCZĄC JEDNA NOGĄ I MÓWI
-TERAZ ROZUMIEM CO TO CIERPIENIE.
:)
wtorek, 26 lutego 2008
PRZY LEKCJACH
-NIE WIEM PO CO ,CHCESZ MNIE ZAMIENIĆ W MĄDREGO CZŁOWIEKA?SAMA MÓWISZ ZE TRZEBA SIE WYRÓŻNIAĆ.....JESTEM WYBRAŃCEM BOGA JAK TEN JUDASZ....BÓG MA PASJE SŁUCHANIA LUDZI CO SIE DO NIEGO MODLĄ TO JA MAM PASJE BICIA LUDZI ,ŻEBY BÓG MÓGŁ ISTNIEĆ.... BÓG BEZ CIERPIENIA NIE ŻYJE,TO JA BIJE PO TO ŻEBYŚCIE SIE MODLILI....
 
EMO DAJE BOGU BARDZO DUŻO ROBOTY....
poniedziałek, 25 lutego 2008
ZNALAZŁAM
http://jegoja.bloog.pl/title,JEGO-JA,index.html
;
I DODAJE SWOJE
EMO....FOT.MAMA.

"Nie lubi całować swojej mamy                                                                                                                                                               ciało sztywnieje całkowicie.Wprowadzenie
 w ruch spodków wydaje mu się o wiele ciekawsze.
Ludzie są zbyt trudni; mówią i robią tyle rzeczy ,
 których on nie może zrozumieć .Przedmioty wzbudzają
 w nim większe zaufanie :mają swoje określone miejsce ,
 nie zmieniają się szybko , nie robią rzeczy
 nieprzewidzianych . Czasami chodzi na palcach
, zwłaszcza po trawie , jakby bał się
ją uszkodzić. Nieraz wydaję się ,że jest głuchy –
można zedrzeć sobie gardło wołając go , bez
 uzyskania jakiejkolwiek reakcji z
jego strony , lecz jednocześnie, kiedy przelatuje
samolot ,
 doskonale go słyszy , jeszcze wcześniej niż jego siostra .
I wtedy biega ,
 Bóg wie,dlaczego , i krzyczy , krzyczy , krzyczy .
 „Taki piękny chłopiec ...ale
 gdyby był mój , inaczej bym go wychowała” –
 rodzice często muszą wysłuchiwać takich uwag .
Niektórzy dają rodzicom do zrozumienia ,
że powinno się zachować większe
zdyscyplinowanie i dyscyplinę w wychowaniu ,
inni uważają ,że należy
 okazywać więcej czułości i wyrozumiałości .
 Ojciec bez przerwy go poucza :
 „Powiedz dzień dobry”, „Powiedz do widzenia”
,„Chodź tutaj”
, ale chłopiec nie rozumie , jest zajęty
grą świateł na firance.
I dużo później , odnajdując we włosach
ojca ten sam refleks
migotliwego światła , zupełnie nieoczekiwanie mówi
 „dzień dobry”. „On mówi , mówi!”
 krzyczy ojciec i woła matkę .
 „Powtórz , powtórz , powiedz dzień dobry!”
 Ale chłopiec niczego nie rozumie :światło
na firance i we włosach ojca już znikło."

 "Wpływ autyzmu na życie rodzinnew:
Dziecko Autystyczne,
 1996 T.IV, nr 2.


niedziela, 24 lutego 2008
NIE UMIEM OPISAĆ ZŁOSCI EMILOWEJ KTÓRA OGARNIA CAŁE CIAŁO,STAJE SIE OPĘTANY,
I TaK BYŁO PO FAJNYM DNIU SPĘDZONYM NA ŁYZWACH....
NIE DBA O KONSEKWENCJE,NIE INTERESUJĄ GO ODCZUCIA INNYCH.NIE KONTROLUJE SIE ZUPEŁNIE,NIE CZUJE NIEPOKOJU,A OSOBA ZRANIONA JEST MU OBOJĘTNA-TAK SIE ZDAJE.
 
NIE WYTRZYMAŁAM I SŁOWAMI POZBAWIŁAM GO(CHYBA )POCZUCIA BEZPIECZENSTWA.NIE NAPISZE ,BO JEST MI WSTYD.
ALE STOP-JUZ NIE WYRABIAM -ZROZUMIAŁ
ROZDRAPAŁAM COŚ ,CZEGO BARDZO SIE WYSTRASZYŁ....
 ZATRZYMAŁ SIĘ I ZACZĄŁ SZLOCHAĆ.MÓWIĆ PRZEZ PŁACZ....
O DWÓCH EMILACH W JEDNYM CIELE .....
 
JEST ICH DWÓCH,PAMIĘTA ,KIEDY PRZYSZEDŁ TEN DRUGI PO RAZ PIERWSZY..MÓWI ZE PAMIĘTA
.DRUGI WCHODZI ,JAK EMIL JEST BARDZO ZDENERWOWANY,
ALE ZNALAZŁ SPOSÓB NA DRUGIEGO,BARDZO MOCNO ZACISKA PIĘŚCI(FAKTYCZNIE SPINA SIE CAŁY)ALE NIE ZAWSZE DZIAŁA,BO DRUGI UMIE GO POKONAĆ(CZYLI BRAK KONTROLI EMILOWEJ) DRUGI ATAKUJE NIEPOSTRZEŻENIE
NIE WIADOMO KIEDY KOŃCZY KIEDY ZACZYNA EMILA KIEDY DRUGI.CZASAMI EMIL ŁAPIE SIE NA KOŃCÓWKĘ ROZPIERDUCHY DRUGIEGO, ZE SŁOWAMI
-TO NIE JA!
WCZORAJ POPROSIŁ
-NIE WYZYWAJ MNIE,BO JA NIE ROZUMIEM.TO NIE JA.TERAZ WIEM ,ZE NIE MOGĘ SIE DENERWOWAĆ,BO ON ZAWSZE WTEDY PRZYCHODZI....BOJE SIĘ.
 
I NIEGRZECZNOŚĆ TRWA I TRWA JUZ PARE DNI ,PODKRĘCANA PRZEZ NIEPRZEWIDYWALNE ZDARZENIA A DRUGI EMIL ,ANI PRZEZ MOMENT NIE STAJE SIE PIERWSZYM......
---------------------------------
 
TO CO UDAŁO SIE PIERWSZY RAZ, DRUGI JUZ NIEKONIECZNIE.ŁYŻWY PO RAZ DRUGI.RZUT ZE WŚCIEKŁOŚCI ŁYŻWAMI,RZUT MIAŁ PARE METRÓW PRZELOTU I PATRZYŁAM CZY KOMUŚ NIE WBIJE SIE ŁYŻEW W CZOŁO.INTERWENCJA BRAMKOWEGO ....JAKĄŚ TRUCIZNA ZATRUŁA EMILA...NIEZADOWOLONY,ZŁY ,WCIEKŁY, A JEDYNYM SENSEM ISTNIENIA JEST ROBIENIE LUDZIOM NA ZŁOŚĆ.TE CHWILE ZŁOŚCI UNIEWAŻNIAJĄ WSZYSTKIE DOBRE.KIPIE.WYLEWA MI USZAMI.I CZUJE ZAJEBISTE ZMĘCZENIE.WYPINA SIĘ NA KARY,ŁAMIĄC REGUŁY I ZASADY.
 
PSYCHOPATIA-ZERO NIEPOKOJU EMILA W STANIE ZAGROŻENIA,OBOJĘTNOŚĆ NA ZDARZENIA. ZADOWOLENIE Z CZYNU,ALBO WZRUSZENIE RAMON.ALBO NIC.
NIE MA EMILA.
JEST  TEN OBCY.
WIEM. MINIE
JAK ZAWSZE
DO NASTĘPNEGO RAZU
 
piątek, 22 lutego 2008

-NUDNA TA TWOJA BAJKA-MOWI SIOSTRA DO EMILA

-NIE MÓWIŁAS ZE CHCESZ BAJKĘ SENSACYJNĄ.

:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5